Czym różni się radca prawny od adwokata

Adwokat czy radca prawny?

(artykuł pochodzi z czasopisma "Edukacja Prawnicza", numer 11 (56) listopad 03)

Mec. Jacek Klonowski
Autor jest radcą prawnym Sopockiej Izby Prawniczej

Dla osób mniej w sądach bywałych często niezrozumiałe jest to, że w jednej sprawie występują osoby zrzeszone w różnych nastawionych na zapewnianiu pomocy prawnej korporacjach zawodowych. Ciekawość budzi już strój urzędowy.

Po togach widać, że pełnomocnicy stron należą do innych samorządów. Adwokaci noszą się w zieleni, radcom prawnym natomiast przypisano kilka lat temu barwę niebieską. Padają wówczas pytania o różnice, kto jest lepszy, kto więcej umie, czy w innych krajach też tak jest, co z takiego podziału ma zwykły obywatel. Przyznam, że odpowiedź do łatwych nie należy, bo skoro z Ustawy o radcach prawnych (Dz.U. z 1982 r. Nr 19 poz. 145 ze zm.) i Prawa o adwokaturze (Dz.U. z 1982 r. Nr 16 poz. 124 ze zm.) wynika, że w obecnym stanie prawnym kompetencje przedstawicieli obu grup zawodowych są do siebie zbliżone, a generalną różnicą jest tylko to, że w odróżnieniu od adwokata radca prawny nie może prowadzić spraw rodzinnych, opiekuńczych i pewnych spraw karnych, to czy jest sens istnienia dwóch różnych korporacji zawodowych? Nie jest też rzadkością, że radca prawny na pieczątce zawodowej oznacza się dodatkowo jako adwokat, lub odwrotnie.

W praktyce przyjęło się, że adwokaci obsługują w głównej mierze osoby fizyczne, radcowie prawni zaś - podmioty gospodarcze i instytucje. Podział ten jest jednak nieścisły, gdyż nierzadko przedsiębiorcy zatrudniają w ramach stałej obsługi adwokatów, zaś radcowie prawni świadczą usługi osobom mającym sprawy niezwiązane z obrotem gospodarczym (np. spadki, działy majątku, wykroczenia). Jednakże już tylko wzgląd, że korporacja radcowska jest zdecydowanie liczniejsza niż palestra, musi powodować, że przewagę w obsłudze prawnej spółek handlowych, stowarzyszeń, fundacji, jednostek państwowych samorządowych mają radcowie prawni. Na ten stan rzeczy wpływa również fakt, że wiele podmiotów gospodarczych i organów administracji z założenia zatrudnia prawników w oparciu o stosunek pracy. Adwokatom wykonywanie zawodu na tej podstawie nie jest dozwolone, a przecież wiele moich zawodowych koleżanek i kolegów ze względu na pewność zatrudnienia, świadczenia pracownicze i socjalne, a także przywileje zawodowe bardzo sobie chwali tę formę wykonywania zawodu.

Historia i tradycja obu zawodów z pewnością jednak spowodowały, że radcowie prawni zdecydowanie pewniej czują się w szeroko rozumianym prawie gospodarczym. Podatki, przewozy, prawo handlowe i spółdzielcze, sprawy pracownicze, świadczenia społeczne, windykacje, układy, upadłości to sprawy codzienne dla radcy prawnego. W szczególności radcowie prawni dobrze sobie radzą w sprawach, w których występują elementy podatkowe. Mają oni w firmach codzienny kontakt z zagadnieniami typu: "Panie mecenasie, co zrobić w tym konkretnym niejasnym z ustawowego punktu widzenia zdarzeniu gospodarczym, by nie zapłacić podatku i nie narazić się na odpowiedzialność skarbową?". Szerszy ogląd systemu gospodarczego, wynikający z zatrudnienia w wielu branżach, z jednoczesną znajomością zagadnień sądowych pozwala im w takim wypadku na bardziej elastyczne podejście do problemu niż specjalistom prawa sądowego czy księgowym.

Z moich osobistych obserwacji zawodowych wynika, że istnieją też subtelne różnice w wykonywaniu zawodu. Na przykład adwokaci w mojej opinii są lepszymi od radców prawnych mówcami sądowymi. Praktyki nabierają przecież w procesach karnych, gdzie często wymiar kary zależy od umiejętnego przedstawienia przesłanek podmiotowych i przedmiotowych popełnionego przestępstwa. Tam umiejętność retoryki ma często znaczący wpływ na konkretną decyzję składu orzekającego. Natomiast przy sądzeniu spraw gospodarczych umiejętność ta nie znajduje takiego znaczenia. Mówi się, że proces gospodarczy to proces pisany, bowiem nawet podziwu godna wypowiedź czy replika nie zmienią przecież wymowy dokumentu-umowy, faktury, kwitów magazynowych, protokołów uzgodnień, gwarancji jakości, reklamacji itd. Mówią one same za siebie i nie ma potrzeby ich dodatkowego omawiania. Stąd też po udzieleniu stronom głosu przed zamknięciem rozprawy nierzadko skomplikowanej sprawy spotkać można wypowiedź: "Strona podtrzymuje jak dotychczas i prosi o uwzględnienie wniosków wynikających z pism procesowych i wskazanych w nich dowodów". Ten oszczędny sposób wypowiedzi sądowej nie jest jednak regułą i daje się zaobserwować tendencję do bardziej barwnych wystąpień radców prawnych. Z pewnością dobrej praktyki nabierają w sprawach o wykroczenia, ponieważ tam reguły gry procesowej są zbliżone do występujących w procesie w poważnych sprawach karanych.


***

W mojej opinii jednak podział na odrębne zawody nie znajduje w obecnym systemie polityczno-gospodarczym dostatecznego uzasadnienia i - jak się wydaje - wzorem Francji winna nastąpić w najbliższych latach unifikacja obu zawodów.

 

Regulaminy i cenniki